Przejdź do głównej zawartości

Posty

Świadomość

Można o tym pisać i pisać. Bardzo wpływa ona na nasze życie, choć możemy tego nie zauważać, jest jednocześnie trwała i szybko ucieka, nawet gdy próbujemy ją utrzymać. A przynajmniej ja tak mam. Dużo jest jej stanów, dużo rodzajów i nie będę ukrywał, że naprawdę dużo jeszcze na jej temat nie wiem. Staram się ją zgłębiać od podstaw, choć mój słomiany zapał każe mi lecieć od razu na głęboką wodę, bez przygotowań, spontanicznie. Piszę słomiany, bo wszystko, do czego chce się dążyć "na skróty", gdy już się pojawi, bardzo szybko ucieka i ciężko to utrzymać na dłużej niż kilka chwil. Jest sporo odmian, jeśli chodzi o rodzaje świadomości, na początek jednak warto jest zaznajomić się z teorią Davida R. Hawkinsa, psychiatry, który przez dwadzieścia lat zajmował się tworzeniem mapy świadomości, co stało się podstawą do określania, na którym etapie rozwoju osobistego ktoś jest i do czego powinien dążyć, by kolejne etapy osiągać. Tutaj wszystko jest opisane : http://nowe-horyzonty.net/p...

Strasznie dziękuję

W życiu bym się nie spodziewał, że to co pisze spotka się z tak pozytywnym wydźwiękiem, cieszy mnie to, gdy wiem, iż słowa, które łączę w całość trafiają do ludzkich serc. Także dziękuję wszystkim czytelnikom, będę starał się publikować najczęściej jak mogę. Trochę czasu nie pisałem, nawet nie wiem kiedy to minęło, ale wiecie, sesja, trochę nauki, jeszcze więcej zmęczenia. Zanim coś napiszę chciałbym dać wam zadanie do wykonania. Zastanówcie się nad tymi paroma zdaniami, może wymyślicie coś sensownego: - Nic nigdy nie dzieje się przypadkiem, wszystko ma swój cel. - Życie jest sumą doświadczeń. - Różnica między przeżywaniem danej sytuacji, a zrozumieniem jej sensu tkwi w czasie. - Czas jest względny, wszystko dzieje się tu i teraz. Mam nadzieję, że podzielicie się tym, co przez to rozumiecie. Powodzenia!

Nieważne

To nie jest ważne, czy ja śpię, czy nie- to zawsze jest to samo. Wejdźmy w światło, śmiało, bo warto jest czekać, odwaga się opłaca, a oświecenie przysługuje Nam tylko jedno. Zbliżmy się do Boga i zajmijmy się odkrywaniem, co ześle nam Los. Nic do stracenia, wszystko do zyskania. Odwagi!

Ups

Tak się w tych moich rozmyślaniach zagłębiłem, że zapomniałem napisać o tym, co chciałem na początku... Odkrywanie to wspaniała rzecz, robimy to przez całe nasze życie, warto więc poświęcić choć chwilkę na to, żeby zastanowić się, co tak naprawdę chcielibyśmy odkrywać. Ja swoje możliwości skupiam na odkrywaniu szczęścia, radości, miłości, przez przebywanie wśród najbliższych mi ludzi, wspaniałych wyobrażeń tkwiących w ludzkich umysłach, takich jak książki, filmy, gry i muzykę, staram się odkrywać na przykład, co dana muzyka przynosi ze sobą za emocje, rodzące się we mnie, a co więcej, ciągle odkrywam coś nowego, nie słucham przez długi czas tej samej muzyki, a jeśli coś powtarzam, to dlatego, że jest naprawdę strasznie warte tego, by poświęcić swój czas dla danej osoby, czy wytworu sztuki. Nie ma co tkwić cały czas w swoim Ja, jak już pisałem wcześniej. Zmieniajmy się, tak jak wszechświat non stop ulega przebudowie, bo warto, naprawdę. :)

Odkrywanie

W życiu każdego z nas, już od najmłodszych lat jest takie coś, co towarzyszy nam przez cały czas, co budzi w nas przeróżne emocje, od tych najwspanialszych, sprawiających uniesienia, aż do dających smutek i gorycz. Jest to odkrywanie. Robimy to w każdej sekundzie naszego życia, od samego momentu narodzin, aż po śmierć, a, kto wie, może i jeszcze dłużej. Cały czas nasze życie przeskakuje z jednego momentu, w którym aktualnie się znajdujemy na następny, zasnuty mgłą niewiadomego. Cały czas znajdujemy się tu i teraz, ale nie rozumiemy tego, nie wiemy o tym, albo nie obchodzi nas to wcale. Mkniemy niczym rozpędzony bolid z uszkodzonymi hamulcami. Ciągle na przód, biegiem, byle szybciej, byle skuteczniej. Bo tak ciekawe jest to, co przyniesie ze sobą następna chwila, kolejny dzień. A przynieść może ze sobą wszystko. Zarówno dobre i złe chwile, sytuacje okazujące się naszymi najgorszymi doświadczeniami, bądź całkowicie odwrotnie. Nigdy nie wiadomo co się stanie, pragniemy odkrywać w swej nie...

Brak słów

Polecam do posłuchania, mam nadzieję, że nie trzeba nijak komentować tego, każdy jakoś sam odbierze sobie tę muzykę i słowa, na swój indywidualny sposób. I to jest to, co w sztuce jest tak wspaniałe. :) Kawałek nazywa się Madza- We are wonders of existence : https://www.youtube.com/watch?v=WvXMoEHFnuc

Coś innego

Poruszam się na skraju istnienia, Wciąga mnie pustka, zatrzymuję umysł. Jest we mnie wszystko, lecz nie ma nic. Świat jest zbyt piękny, by martwić się, Byt doskonały, to właśnie to, co mnie odciąga od nauki chemii. Tak jakoś mam, że w nocy najlepiej mi się pisze. Nie rozprasza mnie wtedy tak dużo rzeczy, jak podczas dnia, kiedy wiele dzieje się dookoła. Kiedy nadchodzi późna pora, świat zwalnia, zasypia, a ja wtedy siedzę sobie sam ze sobą, odnajdując to, co przez cały czas jakoś uciekało, wokół mnie tworzy się wtedy spokój, jestem w swoim centrum. Wtedy wprost idealnie mi się uczy. Muszę jakoś to połączyć, żeby uczyć się i pisać, więc po prostu wrzucam sobie do głowy pojęcia i zasady, słuchając muzyki i czekając na natchnienie. Zlecam sobie znalezienie tematu do rozważania i zajmuję się tym, czym powinienem. Zazwyczaj jest taki moment, kiedy nadchodzi wena, a palce prawie że same wędrują po klawiszach. Dobrze byłoby, jakbym ten nocny spokój przenosił na okres mojej dziennej aktywn...