Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z października 28, 2015

Deep purple- mój punkt widzenia

Godzina 18:30: Wysiadamy sześcioosobową grupą z autobusu numer 86, jesteśmy pod dworcem i kierujemy się w kierunku Atlas Areny. Jestem ja, Karolina, mój tata oraz Maja z Kubą (moja siostra wraz z narzeczonym). Przechodzimy pod wiaduktami, gdzie znajdują się parkingi, spoglądamy na skrytą w cieniu policję i kierujemy się za tłumem. Mijamy ludzi z kartkami o rozpaczliwie brzmiącej treści: "Kupię bilety!" i wchodzimy na teren placówki. Wszędzie jest sporo oryginalnych ludzi, większość zaopatrzona w skórzane kurtki i bandany, u mężczyzn oczywiście króluje nieodłączny atrybut fanów hard rocka- długie włosy. Dwóch gości nawołuje jakiegoś Rysia (pozdrawiam serdecznie), który chyba gdzieś zniknął w otchłani ludzkich ciał. Sprawdzamy na biletach, gdzie dokładnie powinniśmy się udać: sektor R. Podchodzimy do bramkarza, który mówi nam, że możemy bez problemu wejść do środka i przejść sobie w lewą stronę, jako że jest trochę chłodno decydujemy się na ten krok i zmierzamy dziarskim kroki…