Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z maja 30, 2016

Zieleń

Tyle się nazbierało planów, projektów, zamiarów, marzeń i dążeń, że trochę postanowiłem wyluzować. Trochę, tak jakby...
No i śmignęło parę dobrych miesięcy w zwyczajnym parciu naprzód po nieznanej ścieżce życia. Dość dużo się działo.
Piękne dni i spore burze, sporo wsparcia, trochę małych stworzeń (w tym jedno najważniejsze) i jedna samotnie płynąca łódka. Chwila odpoczynku, piękne, niebieskie oczy i duuużo zieleni. Koniec zimy i wiosna, powoli przemieniająca się w lato, wszystko to złożyło się na to, że mogłem ponownie odżyć.
Trochę zabrzmi to sztampowo, ale czasem czuje ogromną jedność z naturą. Tak jak ona, cyklicznie odradzam się, rosnę w siłę, nabieram rozpędu, aż w końcu docieram do pełni siebie, czuję że mogę wszystko, a potem zaczynam powoli gasnąć, powoli, z chwili na chwilę coraz bardziej, by w końcu zamrzeć i odrodzić się na nowo.
Co do życia zaś, brakuje mi zieleni okropnie w mieście, Z okna w mieszkaniu mam widok na jedno, samotne drzewo w rogu podwórka, co trochę odbiega…