Przejdź do głównej zawartości

Karuzela strachu

 Najpierw okropnie się boisz.

Potem bierzesz głęboki wdech.

Witasz się z lękiem, opanowujesz

Wyciągasz swą rękę i oswajasz nieco. 

Nawet się uśmiechasz, choć trochę półgębkiem,

Nieśmiało tak jakoś, na wspomnienie przeżyć, 

Co z przeszłości wzięte witają cię w progu. 

A potem znów jazda, bo zataczasz koło. 

Musisz się nauczyć czyszczenia historii.

Jak tego nie zrobisz, to skończysz jak derwisz.

Wirując jak Wszechświat, 

Strachem pochłonięty. 




Komentarze