Tak to do nas wszystkich przyszło... Powoli, choć zawzięcie, przybywało, zabierając z nas siły, sekunda po sekundzie, odbierając nadzieje i dobry humor. No i doszło w końcu do tego... Doszło do tego, że żyjemy w dziwnych czasach. W czasach, w którym myślenie jest odbierane jako bardzo niedogodna rzecz, w których to, że umiesz zasłuchać się w przekazywanej historii tak bardzo, iż nie dociera do ciebie nic innego, niż słowa napisane przez mistrza, który stara się uprzyjemnić ci życie poprzez odkrywanie przed tobą kart historii skrywanego w zakątkach swojego umysłu świata, stanowi pretekst do badania, czy twoje źrenice aby są w porządku. Niestety, boleję nad tym, iż inni próbują od małego wyprać w nas jakąkolwiek skłonność do marzenia, sugerując, iż to, że potrafimy uciec wgłąb swojej głowy, by zgłębiać to, co w niej jest, spowodowane jest jakimś tajemnym specyfikiem. Nie jest tak prosto, moi drodzy. Nie istnieje sposób, by zażyć cokolwiek i już, jak za magicznym dotknięciem różdżki znaleźć się na wyżynach intelektualnych. Trzeba pracować nad tym latami, rozwijając swoją wyobraźnię, badając otaczającą rzeczywistość i zastanawiając się nad tym, czym jesteśmy wobec świata. To nie jest wcale łatwe, tym bardziej, że czujemy na sobie presję, niechęć przed zgłębianiem tajemnic swojego umysłu, bo boimy się, że nasi bliscy posądzą nas o coś, czego częścią nie jesteśmy. Nieufność rani i pozostawia po sobie ślad, warto o tym pamiętać, w chwili, gdy mamy zamiar komuś ją okazać. To tyle na dziś, mam nadzieję, że ktokolwiek na tym skorzysta. Myślcie jak najwięcej, ludzie, bo ludzki umysł to piękna rzecz! Trzymajcie się ciepło. :)
MonuMentalnie powraca na Blogger! Jak pewnie zdążyliście się zorientować, wielkie życiowe zawirowania sprawiły, że blog MonuMentalnie zaliczył parę etapów rozwoju. Po pierwsze, przeniosłem się na witrynę monumentalnie.com, żeby przez rok przetestować jak będzie się sprawdzać rozwiązanie, które sam stworzę. Wykonałem stronę w wordpressie, dostosowałem do własnych potrzeb i zrobiłem coś, co wydawało mi się bardzo porządnym dziełem. Eksperymentowałem trochę na nim, pisząc między innymi posty z wykorzystaniem AI, żeby sprawdzić odbiór tego typu treści. Co by nie mówić, sprawdziło się to aż za dobrze. Tempo, w jakim rozwija się teraz sztuczna inteligencja jest... szalone. Na tyle szalone, że w przeciągu tego roku, z narzędzia, którym mogłem wspomagać się tworząc artykuły w przeciągu paru minut, do tego, że jestem niemal pewien, że teraz za pomocą LLMów można wytworzyć całą książkę, a może i nawet serie książek. Mam co do tego bardzo mieszane uczucia, a mo...
Komentarze
Prześlij komentarz